Author Archive
Obok bandów związanych z jump bluesem. w eleganckich nocnych klubach pojawiły się kameralne tria złożone z pianisty, gitarzysty i kontrabasisty. Ich muzyka w założeniu miała stanowić tło do posiłku lub rozmowy, stąd musiała być spokojna oraz łagodna i często wykraczała poza ramy samego bluesa odwołując się do starych przebojów muzyki pop czy hitów muzyki klasycznej. Taką właśnie twórczość uprawiał wokalista i pianista Charles Brown, który potrafił również podbić serca czarnych miłośników bluesa w całej Ameryce swym powolnym, smutnym Drifting Blues (1946). Sytuację czarnej ludności w powojennej Ameryce Brown trafnie porównał do statku dryfującego na falach oceanu.
Po zakończeniu wojny, zarówno na południu. jak i na północy Stanów Zjednoczonych. społeczność murzyńska miała ograniczone możliwości znalezienia pracy. Każdego tygodnia tysiące czarnych przybywały do Chicago w poszukiwaniu lepszego życia. Zmuszeni byli podejmować najgorsze i najtrudniejsze zajęcia – pracę w hutach i w przetwórniach mięsa.
Jednym z nich był, nowo przybyły z Missisipi, Muddy Waters. Wolne od pracy weekendy upływały mu na poszukiwaniu klubu, gdzie mógłby śpiewać i grać na swej gitarze. Starzy chicagowscy bluesmani, Big Bill Broonzy czy Memphis Minnie, starali się pomóc młodszym kolegom, jednak w mieście zbyt mało było klubów muzycznych. Z drugiej strony, Waters i podobni jemu artyści mieli tę przewagę nad muzykami dobrze już w Chicago znanymi – że posiadali swą własną, wierną publiczność. Ludzie przybywający na północ, zawsze z dużym wzruszeniem słuchali bluesa z południa. Dopracowane utwory nagrywane w największych wytwórniach śpiewane profesjonalnie przez artystów dobrze znanych już w latach trzydziestych nie miały w sobie tego nastroju, co mniej konserwatywny, surowy blues południowy. Muzycy z okolic Memphis wtedy byli dopiero na etapie eksperymentowania ze wzmacniaczami przy gitarach i harmonijkach.
Południowy blues przeniesiony do Chicago, oraz w skromniejszym zakresie do Detroit, w latach pięćdziesiątych stał się popularny w całej Ameryce. Muddy Waters, Howlin’ Wolf, Sonny Boyen Williamson, Ełmore James, Jimmy Reed tchnęli w starego bluesa nowego ducha. W swych utworach, śpiewanych głośno z charakterystycznym, przeciągłym, południowym akcentem, opowiadali o miłości, seksie i magii przy akompaniamencie mocnych akordów gitarowych, zawodzących harmonijek i mocnego uderzenia perkusistów z chicagowskich zespołów. more…
Gdy w grudniu 1941 roku, po ataku Japończyków na port amerykańskiej marynarki wojennej w Pearl Harbour Stany Zjednoczone przystąpiły do drugiej wojny światowej, ruszyła potężna machina wojenna. W zakładach produkujących samoloty, statki i amunicję powstały tysiące miejsc pracy.
Trwała migracja czarnej ludności z południa do wieikich miast na północy kraju; głównie do Detroit, Chicago, Baltimore, Newark i Nowego Jorku. W latach czterdziestych proces ten wyraźnie przybrał na sile.
W murzyńskich dzielnicach Los Angeles i San Francisco pojawiły się nowe gatunki bluesa. Niewielkie zespoły grały tak zwany jump blues (”skoczny blues”), który świetnie nadawał się jako akompaniament do tańca. Grupy te składały się przeważnie z dwóch lub trzech muzyków grających na instrumentach dętych (trąbka, puzon i saksofon) oraz z sekcji rytmicznej, w skład której wchodzili pianista, gitarzysta, kontrabasista i perkusista. Dzięki błyskotliwej aranżacji, nawet przy tak skromnym instrumentarium, możliwe było uzyskanie bogatego brzmienia przypominającego wielkie big bandy.
Wcześniej śpiewak i saksofonista w jednej osobie, Louis Jordan – stworzył podobną grupę Tympany Five. Jordan i jego band zyskali popularność dzięki żywym, melodyjnym piosenkom, na przykład Nobody Here But Us Chickens, czy Five Guys Named Moe, która póżniej stała się tytułowym przebojem musicalu. Przedstawienie przez długie lata nie schodziło z afisza. N a zachodnim wybrzeżu najważniejszymi propagatoramijump bluesa byli Roy Milton i Loe Liggins. Z nowym stylem związany był również T-Bone Walker. Popularność zdobył sobie jednak utrzymanym w wolnym rytmie, bluesem Cali It Stormy Monday oraz utworem Glamour Girl, którego poetycki tekst został oparty na przeżyciach autora. Jako eksperymentujący gitarzysta, Walker miał decydujący wpływ na twórczość najsłynniejszego spośród współczesnych bluesmanów – B. B. Kinga.
Istnieją wzmianki o XIX-wiecznych “murzyńskich bardach”, nie mamy jednak pojęcia jak brzmiała ich muzyka. Pierwszą zaawansowaną formą czarnej muzyki. o której możemy mieć dobre pojęcie, był ragtime, czyli specyficzny sposób gry na fortepianie, charakteryzujący się silnie synkopowanym rytmem. Ragtime stał się głośny na przełomie XIX i XX w.
Największym kompozytorem tego gatunku był Scott Joplin (1868-1917), którego utwory są popularne do dziś. Joplin nie pochodził z Nowego Orleanu, nie był też twórczo związany z tym miastem, jednak melodyka i zaraźliwy rytm jego kompozycji pochodziły z tego samego muzycznego źródła, z którego wziął swój Początek jazz.
Do dnia dzisiejszego zachowały się fotografie przedstawiające nowoorlearlskie grupy jazzowe z lat 90. XIX wieku. Czarni muzycy znajdowali w Nowym Orleanie mnóstwo okazji do prezentowania i rozwijania swojej twórczości. Corocznie odbywał się tam festiwal muzyki ludowej, a w 1898 r. otwarto dzielnicę rozrywki, w której zatrudnionych było wielu muzyków. more…
Clint Eastwood powiedział kiedyś, że świat zawdzięcza Ameryce powstanie dwóch wielkich form sztuki: westernu i jazzu. Eastwood, będący wielką gwiazdą westernów, jest także zagorzałym wielbicielem jazzu – muzyki o trudnym do ustalenia rodowodzie, która w latach 40. przekształciła się w jeden
z głównych stylów muzycznych XX wieku.
Pochodzenie jazzu jest sprawą dyskusyjną. Nie ma wątpliwości. że zaczęto go grać w Nowym Orleanie. jednak bardziej szczegółowe korzenie tej muzyki. oraz ich rola w jej kształtowaniu się, pozostajel sprawą do ustalenia. Chociaż jazz uznaje się za muzykę czarnych, pierwsze płyty jazzowe zostały nagrane przez białych wykonawców (w przeciwieństwie do dzisiejszego jazzu, pierwsze nagrania prawie w ogóle nie zawierały partii improwizowanych). Nie ulega też wątpliwości. że nawet jeżeli Nowy Orlean jest kolebkę tego stylu. to i tak pierwsze wielkie nagrania jazzowe zrealizowane zostały w Chicago. more…
Liczący sobie już dwa tysiące lat Paryż, usytuowany pośrodku żyznej rolniczej równiny, jest największym miastem i stolica Francji. Miasto położone jest nad wijącą się zakolami Sekwaną, około 145km od jej ujścia do kanału La Manche. Klimat w Paryżu nie jest tak łagodny jak w południowej części Francji, ale jest łagodniejszy niz np.w Polsce. Lata są ciepłe, ale nie upalne, ze średnią temperatura lipca 19 stopni.
Poza tym, że Paryż jest nazywany miastem zakochanych jest on też miastem wież – nad najstarszą częścią miasta góruje wspaniała gotycka katedra – Notre Dame.Lewy brzeg Sekwany to skupisko wyższych szkół, instytutów naukowych i wielkich wydawnictw. Najważniejszym punktem orientacyjnym jest wieża Eiffla – zbudowana w latach 1887 – 89. Mówiąc o Paryżu nie sposób pominąć Luwru.Pałac ten ma długą i ciekawą historię. Inne zabytki architektury to:
* Plac Bastylii
* Plac Zgody
* Park Boise de Boulogne
W północnej części starego Paryża znajduje się dzielnica o niezwykle bogatej i romantycznej historii – słynny Montmartre – czyli góra Męczenników.
Ze słynnego placu Pigalle z łatwością można dość pieszo do bazyliki Sacre Coeur, zbudowanej w miejscu, gdzie odbywały się egzekucje pierwszych chrześcijan. W Paryżu funkcjonuje bardzo gęsta i efektywna sieć kolei podziemnej.Wiele stacji metra zostało specjalnie przebudowanych w ten sposób, by ułatwić turystom dotarcie do największych atrakcji turystycznych.
